Opłaty półkowe – projekt nowej ustawy

Wciąż nie ustaje batalia odnośnie pobieranych m.in. przez duże sieci handlowe tzw. opłat półkowych. W obecnie obowiązującym prawie możliwość dochodzenia zwrotu opłat półkowych (często ukrywanych pod postacią opłat marketingowych, opłat za ekspozycję, opłat za otwarcie nowej placówki handlowej, bonusów warunkowych i bezwarunkowych, rabatów potransakcyjnych itp.) przewidziana jest w art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Przepis ten od wielu lat stanowi podstawę licznych postępowań sądowych i arbitrażowych o zwrot opłat półkowych. Nie jest wykluczone, że niebawem część dostawców dostanie nowy instrument prawny umożliwiający ochronę ich interesów. Opłaty półkowe są bowiem jednym z przedmiotów złożonego przez grupę posłów projektu ustawy o zwalczaniu nieuczciwych praktyk rynkowych przedsiębiorców zajmujących się obrotem produktami spożywczymi lub rolnymi wobec dostawców tych produktów. Moim zdaniem mimo iż projekt ustawy był pisany z myślą o wzmocnieniu ochrony dostawców, to jednak sam projekt ocenić należy dość krytycznie. Projekt ten, aby realizował założony cel, musi zostać przebudowany w toku prac legislacyjnych. Poniżej odniosę się w punktach do najważniejszych elementów projektu ustawy, które mogą mieć wpływ pozycję dostawców w sporach, których przedmiotem są opłaty półkowe.

1.
Zakres podmiotowy ustawy.
Ustawa ma określać nieuczciwe praktyki rynkowe pomiędzy przedsiębiorcami zajmującymi się obrotem produktami spożywczymi lub rolnymi wobec dostawców tych produktów. Już takie założenie istotnie ogranicza krąg dostawców, którzy będą mogli powołać się na nowa ustawę, co niewątpliwie osłabi jej skuteczność. Dostawcy innych produktów niż spożywcze i rolne nie skorzystają zatem na tej ustawie.
Dalszym ograniczeniem jest niebezpieczeństwo wyłączenia dystrybutorów jako podmiotów, którym przysługuje ochrona na podstawie ustawy. Zgodnie z projektem dostawcą jest wyłącznie podmiot, który wytwarza lub przetwarza produkty spożywcze lub rolne, jak również producent i grupa producentów produktów spożywczych lub rolnych. Dystrybutorzy nie zostali w tym przepisie wymienieni. Nie wiem, czy jest to zabieg celowy, czy też zwykłe przeoczenie, gdyż w dalszej części ustawy mowa jest również o produktach nabytych pośrednio (a więc poprzez dystrybutora) od dostawcy. Tę niekonsekwencję sieci handlowe będą starały się wykorzystać do wyłączenia dystrybutorów z grupy podmiotów, którym przysługuje ochrona.

2.
Stosunek do art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
Jak napisałem to już powyżej, dostawcy obecnie wykorzystują powyższy przepis do dochodzenia zwrotu opłat półkowych. Projekt ustawy dotyczącej przecież m.in. opłat półkowych słowem nie wspomina o relacji nowej ustawy do art. 15 ust. 1 pkt 4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Nie wiadomo zatem, czy dostawcy wymienieni w projekcie nadal będą mogli powoływać się na ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (moim zdaniem będą mogli). A według mnie stosunek dwóch omawianych ustaw powinien zostać wyjaśniony, gdyż istnieją między nimi istotne różnice. Poniżej przedstawiam najistotniejsze.
W nowej ustawie mowa jest o narzucaniu dostawcy opłat z tytułu przyjęcia produktu spożywczego lub rolnego do sprzedaży. Z kolei ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji mówi, że czynem nieuczciwej konkurencji jest utrudnianie innym przedsiębiorcom dostępu do rynku przez pobieranie innych niż marża handlowa opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży. Projekt nowej ustawy nie wymaga zatem, aby opłaty zostały pobrane (wystarczy narzucenie), aby utrudniały dostęp do rynku, ani aby były opłatami innymi niż marża. To ostatnie jest szczególnie istotne wobec coraz częściej pojawiającej się argumentacji sieci handlowych, że np. opłaty z tytułu „premii” bądź „bonusu” to element marży, a więc nie opłaty półkowe. Projekt ustawy wprost przewiduje, że również upusty bądź rabaty („opusty”, „opłaty warunkowe, bezwarunkowe”) mogą być nielegalnymi opłatami półkowymi.

3.
Katalog opłat.
Projekt ustawy w sposób przykładowy wymienia nazwy opłat, które będą zakazane („opłaty za usługi promocyjne, opłaty za usługi reklamowe, opłaty za przeprowadzenie akcji okolicznościowej, w tym za urodziny sieci, opłaty za przekazywanie informacji o sprzedaży produktów spożywczych lub rolnych w poszczególnych placówkach handlowych, opustów do katalogów i promocji, opustów zakupowych lub promocyjnych, opłaty za wprowadzenie nowego asortymentu, opłaty z tytułu otwarcia nowej placówki handlowej, opłaty za brak zwrotów, opłaty za koszt utylizacji, opłaty za wykonanie projektów w markach własnych sieci przez agencje reklamowe, opłaty warunkowe, bezwarunkowe, opłaty logistyczne, lub opłaty za elektroniczną wymianę dokumentów handlowych lub finansowych”).
Według mnie wymienienie, nawet w sposób przykładowy, konkretnych nazw „opłat półkowych” może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego. Analiza wielu spraw sądowych o zwrot tych opłat pokazuje, że na przestrzeni ostatnich lat wielokrotnie zmieniały się nazwy i tytuły opłat pobieranych przez poszczególne sieci. W konsekwencji sieci zamiast opłat wprost zakazanych nową ustawą będą próbowały pobierania opłat inaczej nazwanych, które już w nowej ustawie wprost wymienione nie zostaną.
Z drugiej strony niezwykle istotne jest wskazanie w ustawie, że nawet opłaty za „usługi” mogą być opłatami półkowymi i to niezależnie od tego, czy „usługa” została faktycznie wykonana. Według mnie decydujące powinno być narzucenie tych opłat.

4.
Projekt ustawy mówi również o narzucaniu dostawcy opłat za usługę faktycznie niezrealizowaną oraz o narzucaniu dostawcy korzystanie z usług, których dostawca nie potrzebuje lub nie zlecił. Z zestawienia tych dwóch zakazów oraz powołanego wyżej katalogu zakazanych opłat wynika, że sieć handlowa nie będzie mogła narzucać żadnych opłat za wymienione „usługi”, nawet za te „usługi”, które teoretycznie zostaną rzeczywiście wykonane. Zakazane ma być bowiem już samo narzucanie takich opłat półkowych, a nie niewykonanie „usług”.

5.
Projekt ustawy przewiduje, że za nieważne uznaje się każde postanowienie umowy będące przejawem nieuczciwej praktyki rynkowej.

6.
Bardzo istotne i niewątpliwie korzystne dla dostawców jest tzw. odwrócenie ciężaru dowodu. Projekt ustawy przewiduje, że w postępowaniach administracyjnym i cywilnym w sprawie naruszenia przepisów ustawy lub opartych na zarzucie naruszenia przepisów ustawy, ciężar dowodu, że dana praktyka sprzedawcy nie stanowi nieuczciwej praktyki rynkowej spoczywa na przedsiębiorcy, któremu zarzuca się stosowanie tej praktyki. Innymi słowy, to pobierający opłaty półkowe będzie musiał udowodnić, że są one legalne, a nie dostawca – że są one nielegalne. Przepis ten niewątpliwie powinien ułatwić prowadzenie postępowań sądowych przeciwko sieciom handlowym.

7.
Projekt ustawy przewiduje, że Organem właściwym w sprawach przeciwdziałania nieuczciwym praktykom rynkowym jest Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (Prezes UOKiK). Projekt ustawy przewiduje jedynie, że dostawca, którego interes prawny został lub może zostać naruszony, będzie mógł wystąpić z wnioskiem o wszczęcie postępowania w sprawie naruszenia przepisów ustawy. A Prezes UOKiK będzie mógł wydać decyzję nakazującą zaniechania nieuczciwej praktyki rynkowej oraz nałożyć na sprawcę karę pieniężną.
Dostawca w postępowaniu prowadzonym przez Prezesa UOKiK nie otrzyma natomiast żadnej rekompensaty za pobrane od niego opłaty półkowe. Nie oznacza to jednak, że dostawca nie będzie mógł domagać się zwrotu opłat półkowych – taka możliwość będzie dostępna na podstawie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji, a konkretnie na podstawie zawartej w tej ustawie tzw. klauzuli generalnej.
Zgodnie z art. 3 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta. Sprzeczne z prawem w rozumieniu powyższego przepisu będzie niewątpliwie pobieranie opłat zakazanych na podstawie projektowanej ustawy o zwalczaniu nieuczciwych praktyk rynkowych przedsiębiorców zajmujących się obrotem produktami spożywczymi lub rolnymi wobec dostawców tych produktów.

Podsumowując, należy wskazać, że projekt ustawy wymaga dopracowania. Zawiera on szereg przepisów rzeczywiście wzmacniających pozycję dostawców, jednakże jednocześnie zawiera on szereg nieprecyzyjnych zapisów, które w razie sporu druga strona będzie chciała wykorzystać dla wsparcia swojej argumentacji. Celem powinno być stworzenie takiej ustawy, której nie będzie można w łatwy sposób obejść, zmieniając nazwy opłat półkowych, czy tez powoływać się na wykonanie „usług”.

1 Comments

Add new comment