Podbieranie klientów

Nieuczciwe podbieranie klientów to spory problem dla wielu przedsiębiorców. Na moim blogu już kilkukrotnie tym tematem się zajmowałem.

Pisałem już o tym, kiedy przejmowanie klientów może być uznane za nieuczciwe oraz o tym, że nakłanianie do rozwiązania umowy może być uznane za czyn nieuczciwej konkurencji.

Dzisiaj chciałbym przedstawić Wam historię przedsiębiorcy, który chciał przejąć klientów swojego konkurenta. Historia miała miejsce w branży telekomunikacyjnej, ale mogła się zdarzyć w niemal każdej branży.

podbieranie klientów

Nieuczciwe podbieranie klientów

Jeden z operatorów telekomunikacyjnych wysyłał do klientów drugiego operatora smsy o treści „Czy zgadzasz się na kontakt doradcy w celu przedstawienia propozycji przeniesienia numeru do (…)M.? W przypadku zgody odpisz Tak na ten SMS (opł. wg cennika)”. Wysyłka smsów odbywała się za pomocą automatycznych systemów.

A abonenci tych smsów nie wyrazili wcześniej zgody na przesłanie im tego typu propozycji

Następnie pracownicy pierwszego operatora kontaktowali się telefonicznie z osobami, które pozytywnie odpowiedziały na wiadomości sms i przedstawiali im propozycje przeniesienia numerów.

Abonenci byli nakłaniani do rozwiązania dotychczasowej umowy lub jej nie przedłużania. Wskazywano im na korzyści związane z przeniesieniem numeru. Jednakże takie same korzyści nie były oferowane klientom pozyskanym w inny sposób.

Przejmowanie klientów jako czyn nieuczciwej konkurencji

Sprawa trafiła więc do sądu. A sąd uznał, że opisane powyżej zachowanie stanowiło czyn nieuczciwej konkurencji.

Sąd wyszedł z założenia, że oferowanie własnych towarów i usług – także kontrahentom innych przedsiębiorców – jest zwykłym elementem konkurencji w gospodarce rynkowej. Również zatem samo proponowanie zawarcia umowy osobie, która już zawarła umowę na dostawę tych samych towarów lub usług z innym przedsiębiorcą, nie jest niczym nagannym. Wprost przeciwnie takie zachowanie jest fundamentem rywalizacji przedsiębiorców na konkurencyjnym rynku.

Dopiero gdy nakłanianie będzie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami i zagrozi lub naruszy interes innego przedsiębiorcy lub klienta oraz jest dokonywane w celu przysporzenia korzyści sobie lub osobom trzecim albo szkodzenia przedsiębiorcy może być uznane za czyn nieuczciwej konkurencji.

Sąd uznał jednak, że w omawianej sytuacji mieliśmy do czynienia z takim nieuczciwym przejmowaniem klientów.

Nakłanianie do rozwiązania umowy

Sąd zauważył, że zgodnie z art. 12 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji czynem nieuczciwej konkurencji jest także nakłanianie klientów przedsiębiorcy lub innych osób do rozwiązania z nim umowy albo niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, w celu przysporzenia korzyści sobie lub osobom trzecim albo szkodzenia przedsiębiorcy.

Sąd przyjął, że „nakłanianiem” będą zachowania celowe, zmierzające do doprowadzenia do zniechęcenia klienta do podmiotu z którym dotychczas wiązała go umowa, przy czym sposób w jaki to nakłanianie się odbywa, nie jest oparty jedynie na atrakcyjności własnej oferty. Nakłanianiu temu będą najczęściej towarzyszyły zachęty zmierzające do rozwiązania dotychczasowej umowy, a klient ten nie miałby szansy na uzyskanie pewnej gratyfikacji, gdyby uprzednio nie rozwiązał umowy z konkurentem przedsiębiorcy przejmującego.

Tak właśnie było w omawianej sytuacji. Abonenci, którzy przenosili numer, otrzymywali korzyści, których nie mogli otrzymać inni nowi klienci.

Sąd uznał, że sama taka korzyść, niedostępna w inny sposób, świadczy właśnie o nakłanianiu do rozwiązania umowy. Przedsiębiorca nie dążył do przejęcia klientów atrakacyjnością własnej oferty, ale korzyściami oferowanymi za samo przejście.

Co więcej, konsultanci oferowali możliwość pokrycia kar umownych z tytułu rozwiązania umowy. Również ta okoliczność zdaniem sądu świadczyła o nieuczciwym przejmowaniu klientów.

Ale na tym nie koniec.

Potrzebna zgoda na telemarketing

Dalej sąd uznał, że już samo przesyłanie do klientów powoda smsów z prośbą o wyrażenie zgody na kontakt telefoniczny celem przedstawienia propozycji przeniesienia numeru jest sprzeczne z prawem.

Sąd przypomniał, że zgodnie z art. 172 Prawa telekomunikacyjnego (w brzmieniu wówczas obowiązującym) zakazane było używanie automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, chyba że abonent lub użytkownik końcowy uprzednio wyraził na to zgodę (obecnie przepis ma brzmienie: zakazane jest używanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, chyba że abonent lub użytkownik końcowy uprzednio wyraził na to zgodę).

W ocenie sądu smsy zawierające prośbę o kontakt miały więc charakter marketingowy. Dla zakwalifikowania tych smsów jako marketingu bezpośredniego zasadnicze znaczenie miało wskazanie celu tego kontaktu, jakim było pozyskanie klienta.

I wysyłanie takich smsów wymagało wcześniejszej zgody.

Spam

W ocenie sądu działanie przedsiębiorcy stanowiło również spam. Zgodnie bowiem z art. 10 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną zakazane jest przesyłanie niezamówionej informacji handlowej skierowanej do oznaczonego odbiorcy będącego osobą fizyczną za pomocą środków komunikacji elektronicznej, w szczególności poczty elektronicznej.

Sąd uznał, że treść wysyłanych smsów przynajmniej pośrednio miała charakter promocyjny. Zawierały nie nie tylko propozycję kontaktu, ale również informację o celu tego kontaktu. Samo zapytanie stanowiło zatem informację handlową.

I również z tego względu wysłanie smsów o takiej treści wymagało wcześniejszej zgody.

Podbieranie klientów – czyn nieuczciwej konkurencji

W konsekwencji Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 12 grudnia 2019 r., sygn. VII AGa 1567/18 uznał, że działanie przedsiębiorcy stanowiło czyn nieuczciwej konkurencji.

Musisz zatem pamiętać, że:

1. czynem nieuczciwej konkurencji jest nakłanianie klientów przedsiębiorcy lub innych osób do rozwiązania z nim umowy albo niewykonania lub nienależytego wykonania umowy, w celu przysporzenia korzyści sobie lub osobom trzecim albo szkodzenia przedsiębiorcy,

2. „nakłanianiem” może być dążenie do przejęcia klientów nie atrakacyjnością własnej oferty, ale korzyściami oferowanymi za samo przejście,

3. „nakłanianiem” może być również oferowanie możliwości pokrycia kar umownych z tytułu rozwiązania umowy,

4. wysyłanie smsów o charakterze marketingowym może wymagać wcześniejszej zgody adresata,

5. w niektórych wypadkach samo zapytanie o możliwość kontaktu w celu przedstawienia oferty może być uznana za marketing bezpośredni,

6. podbieranie klientów może stanowić czyn nieuczciwej konkurencji.

Zapytanie o zgodę na marketing bezpośredni

Tematowi zapytania o zgodę na marketing bezpośredni poświęciłem już sporo miejsca na moim blogu. Poprzednie artykuły możesz przeczytać tutaj:

1. część pierwsza,

2. część druga,

3. część trzecia,

4. część czwarta.

Jeśli potrzebujesz pomocy prawnej w walce z nieuczciwym konkurentem, zapraszam Cię do kontaktu:

tel. +48 505 975 749

e-mail: info@kancelariamojecki.pl

A jeśli spotkałeś się z opisywanym problemem i chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, to pozostaw komentarz pod tym artykułem.

0 Comments

Add new comment