Blog "Prawnik dla agencji reklamowej"

Prawo marketingu: trendy na 2025 r.

Jakie prawne pułapki szykują na Was prawnicy w 2025 r.? Podstępne. W miejscach, w których się nie spodziewasz. Powiedziałbym, że zwodnicze, ale o „zwodniczych” rzeczach będę jeszcze dalej pisał. Prawo marketingu w 2025 roku może Cię zaskoczyć.

Nie wiem, czemu wszystkie trendy dotyczą digitalu. Hmm, możesz mi to wytłumaczyć?

Prawo marketingu: prawne pułapki

Bez zbędnych wstępów.

Dark patterns albo po polsku „zwodnicze interfejsy”

W 2024 r. przywitaliśmy unijny Akt o usługach cyfrowych, który wśród swoich zalet (wady pomińmy) ma również rozpowszechnienie uroczego pojęcia „zwodnicze interfejsy”.

Zwodnicze interfejsy to według przepisów praktyki, które w istotny sposób zniekształcają lub ograniczają, celowo lub w praktyce, zdolność odbiorców usługi do dokonywania niezależnych i świadomych wyborów lub podejmowania takich decyzji.

Pewnie się obruszysz i powiesz, że nie masz z tym nic wspólnego. Ale ja zaryzykuję i powiem, że na pewno masz. Czy choć raz zaprojektowałeś tak checkboxy/buttony, aby użytkownik kliknął to, co chcesz? Różna czcionka, podświetlenie? Widzę, że się uśmiechasz…

No właśnie, bo mam wrażenie, że z dark patterns spotykamy się wielokrotnie w ciągu dnia. Wejdź na dowolną stronę internetową i rzuć okiem na cookie banner. Button ze zgodą na cookies wyróżnia się? Prawie na pewno tak.

Zwodnicze interfejsy to codzienność. W Akcie o usługach cyfrowych zakaz stosowania zwodniczych interfejsów dotyczy platform internetowych (nie, nie trzeba być fejsbukiem, żeby być uznanym za „platformę internetową”). Ale to nie znaczy, że jak nie prowadzisz platformy internetowej, to możesz zwodzić użytkowników. Absolutnie nie. Są inne przepisy, dużo wcześniej obowiązujące, które zakazują tego typu praktyk. Zaletą Aktu o usługach cyfrowych jest to, że ten temat rozpowszechnił. I pewnie spowodował, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów będzie się częściej tym interesował. I nakładał kary.

A wraz z rosnącą świadomością użytkowników szczerze zalecam w 2025 r. zwracanie szczególnej uwagi na taki sposób projektowania interfejsów.

Prawo marketingu: kolejne obowiązki w Internecie

Kolejny trend i kolejny raz Akt o usługach cyfrowych. A to dlatego, że w 2024 r. nie doczekaliśmy się wciąż polskich przepisów wdrażających ten unijny Akt. Gdy pod koniec grudnia 2024 r. piszę ten artykuł, projekt polskiej ustawy nie trafił jeszcze nawet do Sejmu.

Unijne rozporządzenie samo w sobie jest prawem w Polsce. O obowiązkach, jakie nakłada na przedsiębiorców, pisałem już na blogu.

Ale jego niektóre postanowienia wymagają uszczegółowienia. I na to właśnie czekamy. A jak już się doczekamy, to wzrośnie pewnie motywacja urzędów do ścigania. Szczególnie, że w ustawie znajdzie się sporo kar pieniężnych, którymi urzędy będą mogły żonglować.

Zgody marketingowe

W 2024 r. przywitaliśmy również inny istotny akt prawny. Prawo Komunikacji Elektronicznej. Dziesiątki stron tej ustawy na pewno nie będą Cię interesować. Ale są tam również te, które dotyczą wprost marketingu.

Do tej pory kwestie zgód marketingowych wynikały z trzech aktów prawnych:

  1. RODO
  2. ustawy o świadczeniu usług droga elektroniczną
  3. Prawa telekomunikacyjnego.

A to prowokowało niektórych do twierdzenia, że na tę samą czynność potrzebne są trzy zgody. Teraz ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną i Prawo telekomunikacyjne zlewają się w Prawo komunikacji elektronicznej. I tu jest wymagana na pewno jedna zgoda. I ewentualnie druga z RODO (według mnie z reguły nie).

To dobry moment, żeby zrewidować aktualnie posiadane zgody. I sprawdzić, czy zgody, które aktualnie zbierasz, spełniają wymagania. Szczerze mówiąc, to nie trzeba wiele, aby przygotować i wdrożyć poprawne zgody. Trzeba tylko w końcu się za to wziąć.

Przejrzystość reklam na platformach internetowych

Znów Akt o usługach cyfrowych. Nie na darmo mówi się, że to konstytucja Internetu. Przepisy mają na celu zapewnienie m.in. przejrzystości reklam na platformach internetowych.

Oznacza to przede wszystkim obowiązek zapewnienia, żeby użytkownik mógł stwierdzić, że prezentowane informacje są reklamą. Oraz czyją reklamą i kto za reklamę zapłacił. Wszystko oczywiście „w sposób jasny, wyraźny, zwięzły i jednoznaczny oraz w czasie rzeczywistym”.

Ale ciekawe jest też to, że użytkownik ma „znaleźć istotne informacje, pozyskane bezpośrednio i łatwo z reklamy, na temat głównych parametrów wykorzystanych do określenia odbiorcy, któremu reklama jest prezentowana i, w stosownych przypadkach, sposobu zmiany tych parametrów”.

I znów mamy tu obowiązek obciążający platformy internetowe. Ale pamiętaj, że platforma internetowe to nie tylko FB, IG czy Tik Tok. Nawet najmniejszy serwis się pod to łapie, jeśli tylko spełnia prawne przesłanki.

Pamiętasz jeszcze rekomendacje UOKiK dotyczące oznaczania reklam w mediach społecznościowych? To teraz mamy kolejny krok na drodze do transparentności reklam.

Opisy produktów w sklepach internetowych

Na koniec nowość z grudnia 2024 r. unijne rozporządzenie w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów (GPSR). Choć dotyczy właśnie bezpieczeństwa, to zawiera również pewne wymogi w zakresie prezentacji produktów w przypadku „sprzedaży na odległość”.

Wśród obowiązkowych informacji są m.in. dane producenta czy też wszelkie ostrzeżenia lub informacje na temat bezpieczeństwa.

Jeśli więc przygotowujesz opisy do sklepu internetowego, nie możesz zapomnieć o nowych wymaganiach w tym zakresie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *